Patron

Lucyna Ambroż z domu Ślepowron – Malinowska urodzona 14.01.1903 roku w radomiu. W 1923 roku zwiera związek małżeński z Mieczysławem, Stanisławem Ambroż – porucznikiem rezerwy, byłym uczestnikiem wojny wyzwoleńczej, ułanem z pułku „Beliny Prażmowskiego”. Wspólnie podejmują pracę nauczycielską w Szkole w Świętomarzy, gdzie pan Ambroż został kierownikiem siedmioklasowej szkoły, którą uczynił wzorcową pod względem nauki, wychowania obywatelskiego i sportowego. Zbudował plac gimnastyczny z przyrządami sportowymi, ogródki doświadczalne dla przyszłych rolników. Był ich doradcą w sprawach rolnych i prawnych. Zakładał zieleńce. Z jego inicjatywy powstała Straż Pożarna. Brał czynny udział w ratowaniu ludzi i ich dobytku. Lucyna Ambroż w 1934 roku rezygnuje z pracy, aby zająć się wychowywaniem własnych dzieci. Nie przerywa jednak działalności społecznej, jest niestrudzoną w niesieniu pomocy najbardziej jej potrzebującym we wsi i okolicy, szczególnie biednym i wielodzietnym rodzinom chłopskim.

Uczy higieny niosąc pomoc lekarską, materialną, szkolną. Organizuje zbiórki pieniężne na cele charytatywne, oraz pomaga najbardziej zdolnym dzieciom w przygotowaniu ich do egzaminów gimnazjalnych. Zakłada drużynę harcerską a także koło gospodyń wiejskich. Jest wspaniałą organizatorką rocznicowych uroczystości na wsi i bardzo lubianą przez wszystkich na terenie kilku gmin. Cechuje ją zawsze wybitny patriotyzm, bezinteresowność działania, niesienie pomocy, odwaga i poświęcenie sprawie.

W roku 1937 z uwagi na dorastające dzieci(na własną prośbę) państwo Ambrożowie przenoszą się ze Świętomarzy do Starachowic, gdzie Mieczysław Ambroż zostaje nauczycielem Szkoły Powszechnej.
30.08.1939 roku zmobilizowany i wcielony do czwartego pułku piechoty w Kielcach. Odbywa w nim całą Kampanię Wrześniową, a następnie na skutek odcięcia granicy rumuńskiej przez wojska radzieckie – wraca do domu rodzinnego. Już w listopadzie 1939 roku bierze udział w pierwszych konspiracyjnych zebraniach oficerów – kolegów mieszkających na terenie Starachowic i powiatu iłżeckiego. Przyjmuję pseudonim „Wyrwa”.

Jest jednym z propagatorów walki w konspiracji i założycieli SZP, później ZWZ, a od lutego 1942 roku AK „Obwodu Dolina” na tym terenie . Wiosną 1942 roku przestaje uczyć w szkole, zmuszony do ukrywania się – całkowicie przechodzi do konspiracji. Zmienia adresy zamieszkania, od maja przeważnie przebywa w lesie. Został aresztowany w nocy 04.06.1942 roku. Już następnego dnia wywieziono go do Radomia, gdzie po licznych przesłuchaniach przez miejscowe gestapo skierowano go do Oświęcimia – numer 37616. Przebywał tam do 07.07.1942 roku. Na specjalne polecenie komendanta obozu przeniesiony został do K.L Mauthausen. Miejsce to znane było z nadzwyczaj nieludzkich warunków traktowania więźniów w pracy w kamieniołomach. Mieczysław Ambroż zmarł 24.08.1942 roku z wycieńczenia organizmu na skutek słabego odżywiania i bardzo ciężkiej pracy. Hitlerowski aparat zagłady był nienasycony, żandarmi, którzy dostarczyli zawiadomienie o śmierci – bezczelnie proponowali żonie wykupienie prochów zamordowanego męża za 72 marki niemieckie, dla wzbogacenia III Rzeszy.
Mieczysław Ambroż pośmiertnie został awansowany do stopnia porucznika i odznaczony Krzyżem AK.
Lucyna już w pierwszych dniach wojny włączyła się w służbę narodowi i Ojczyźnie. Organizuje służbę obserwacyjną przeciw pożarową, przeciw lotniczą, punkty dożywiania jeńców (żołnierzy polskich) prowadzonych przez hitlerowców. Z narażeniem życia udziela pomocy lotnikom polskim, uwięzionym i przetrzymywanym tymczasowo w szkolnym budynku przy ul. Kolejowej. Wstępuje również do Ruchu Oporu – Związku Walki Zbrojnej, następnie do Armii Krajowej. Po zawiadomieniu o śmierci męża nie załamuje się, chociaż ogromnie to przeżywa ( bowiem małżeństwo to mogło być wzorem – współżycia, wzajemnego szacunku, prawości, moralności i miłości), lecz ani na chwilę nie przerywa pracy konspiracyjnej. Mieszkanie przy ulicy Wspólnej 9, staje się z polecenia Organizacji „punktem kontaktowym” i „skrzynką pocztową”.
Zaprzysiężona, przyjmuje pseudonim „Gołąbka”. Otwiera mały sklepik przy ulicy Iłżeckiej, gdzie spotykają się łącznicy, oddają meldunki, prasę konspiracyjną, pocztę, a nawet broń
i amunicję. Brak zaplecza, odpowiednich skrytek zmuszają do korzystania w dalszym ciągu z mieszkania przy ulicy Wspólnej.
W końcu lutego 1944r. w czasie rewizji w pociągu Warszawa – Radom, została zatrzymana przez Gestapo łączniczka z pocztą i prasą konspiracyjną. Po torturach przez Gestapo w Radomiu podała adres – dokąd miała dostarczyć przewożone materiały. Konsekwencją okropnych przesłuchań były następne aresztowania w Wierzbniku, między innymi „Gołąbki” w dniu 7. 03. 1944r.
Po wstępnym przesłuchaniu w Starachowicach została przewieziona wraz z innymi do Kielc. Po trzech dniach ciągłych przesłuchań i tortur w obawie aby nie zdradzić nikogo wyskoczyła przez okno z budynku gestapo. Przewieziona natychmiast do szpitala, bo dawała znaki życia, odzyskała na chwilę przytomność, Poprosiła o księdza. Ksiądz z Parafii Wszystkich Św. wyspowiadał ją i podał Komunię Św., ale już przy Ostatnim Namaszczeniu straciła przytomność, której już nie odzyskała. Mimo nalegań Gestapowców: „Ona musi żyć!”, zmarła rano 1 0.03. 1943r. nie wydając nikogo: Grób jej został odnaleziony, dzięki siostrom zakonnym
pracującym w szpitalu. .
Lucyna Ambroż pseudonim „Gołąbka” została pośmiertnie odznaczona Krzyżem
Armii Krajowej.

Back to top button
Close